„Prawda Materii” Grzegorza „Siwego” Pawłowskiego

Wybierałem się na spotkanie autorskie, a poszedłem na wernisaż. Bo w Domu Hauptmannów, bo Grzegorz Pawłowski, bo rzadka okazja. I z kilku innych tyleż rozumnych, co nieistotnych powodów. Ale przede wszystkim: bo tak. Bo tak mi się zachciało. I nie ma co wymyślać. Mogłem nie pójść na spotkanie, to nie poszedłem. Mogłem pójść na wernisaż, to poszedłem. To wszystko. Pełna swoboda i pełna radocha z tej swobody. Czego chcieć więcej?

Szedłem przez Dolinę Szczęścia i jak zwykle byłem szczęśliwy, bo w Dolinie Szczęścia szczęście nigdy mnie nie opuszcza. Takie już mam Szczęście do tej Doliny. Właśnie przestało padać, wyjrzało słońce, wiosna stanęła nad Czeską Strugą jak głupia, bez żadnych wyjaśnień.

Wernisaż był klawy, autor był klawy, klawe były prace autora. Wstąpił we mnie duch optymizmu i mamiłem się myślą – tak jak lubię – że duch ten zostanie już we mnie na zawsze. Ale po oficjalnych mowach, przemowach i rozmowach, wyszedłem na chwilę na tyły, czyli do Ogrodu Ducha Gór, aby zaczerpnąć trochę majowego powietrza. I nagle znalazłem się między światami. Z przodu miałem trawę, drzewa i śpiew ptaka jednego z drugim – albowiem prawdziwej radości nie zaznaje się w pojedynkę – z tyłu zaś dobiegał mnie gwar kultury i sztuki wziętej na języki, kocioł ludzkiego gadania, z którego niczego nie można było rozumieć.

Mogłem uciec do lasu, ale nie uciekłem. Mogłem nie wracać do ludzi, ale wróciłem. Prawdziwej radości nie zaznaje się w pojedynkę.

Więcej – i bardziej na temat 😉 – o wernisażu „Prawda Materii” Grzegorza „Siwego” Pawłowskiego wkrótce w miesięczniku „Odra”.



Buty KALENJI KIPRUN TRAIL XT7

Buty KALENJI KIPRUN TRAIL XT7
Buty KALENJI KIPRUN TRAIL XT7

Moją pierwszą wyprawę w wysokie Karkonosze odbyłem w całkiem niezłych butach marki KALENJI. Obwieszczam bez ściemy: nigdy nie miałem wygodniejszych butów na nogach. Tyle że były one – a nawet są, bo wciąż ich używam – przeznaczone do biegania po płaskim terenie!. Mimo to sprawiły się całkiem nieźle. Potem testowałem różne trekkingowe chodaki, ale w żadnych nie było mi tak dobrze. Z nastaniem wiosny poszedłem więc po rozum do głowy tudzież za głosem serca i sprawiłem sobie KALENJI KIPRUN TRAIL XT7, czyli buty do biegania po wertepach i górach. I powiem Wam coś: nigdy nie miałem wygodniejszych butów do chodzenia i biegania po Wysokim Kamieniu, Śnieżnych Kotłach, Szrenicy i innych mniejszych i większych górkach Karkonoszy, że o Górach Izerskich nie wspomnę. Nogi same człowieka niosą! Rzecz jasna, raczej nie sprawdzą się w śniegu czy w deszczu, ale w dobrą pogodę nie mają sobie równych. Szczerze polecam!    

Continue reading… →

Bartosz Andrzejewski: Górska korona Polski. Wędrówka przez cztery pory roku

Bartosz Andrzejewski: Górska korona Polski. Wędrówka przez cztery pory roku
Bartosz Andrzejewski: Górska korona Polski. Wędrówka przez cztery pory roku

Czy można zdobyć najwyższe szczyty polskich pasm górskich w ciągu jednego roku? Pewnie, że można. Trzeba tylko trochę samozaparcia, odpowiedniej organizacji i… niegasnącej tęsknoty za wędrówką.

Bartek Andrzejewski i Rafał Uwijała, uzbrojeni w aparaty fotograficzne, plecaki, mapy i motywację, od stycznia do grudnia 2014 roku zdobyli wszystkie „królewskie” szczyty Polski. Później Bartek usiadł przed komputerem i postanowił każdy z wyjazdów opisać, dokumentując roczną wędrówkę. W ten sposób powstała książka, w której Czytelnik znajdzie autorskie zdjęcia, opis wybranych przez nich szlaków, a także podstawowe informacje o każdym szczycie górskiej korony.

Continue reading… →

Mistrzostwa Polski w Rzeźbie ze Śniegu. Szklarska Poręba 2019

Mistrzostwa Polski w Rzeźbie ze Śniegu w Szklarskiej Porębie (22-23.02.2019). Wyniki:

I miejsce w kategorii Profesjonaliści – Akademia Sztuk Pięknych Wrocław, w kategorii amatorzy – „Alibaba albo coś”.Liceum Plastyczne w Jeleniej Górze. Rzeźba „Kameleon”.

II miejsce w kat. prof. – ASP Łódź, w kat. amatorzy „Kolorowe Łapy” z Brzegu. Rzeźba „Odmienny Bałwan”.    

Continue reading… →

Czeska Ścieżka i Stara Droga zimą

Wybrałem się zimą w góry i u samej góry zapadłem się w tych górach i w tej zimie po pas, czego jednak – wybaczcie – nie sfilmowałem, bo wszystkich kończyn używałem wtedy do czego innego.

A wędrowałem Czeską Ścieżką do schroniska „Pod Łabskim Szczytem” i z powrotem Starą Drogą do Szklarskiej Poręby.    

Continue reading… →

Ośrodek Olimp

Ośrodek Olimp, Szklarska Poręba
Ośrodek Olimp, Szklarska Poręba

Stosunkowo tani, a niezwykle urokliwy i posiadający swoją historię obiekt, położony prawie w centrum miasta, a jednak w lesie. W lesie i u podnóża karkonoskich szczytów. Czego chcieć więcej? Jeśli komuś naprawdę mało, to znajdzie i więcej: basen, saunę, strefę relaksu, plac i pokój zabaw dla dzieci, bilard, ping-pong, kawiarnię, dwie sale bankietowe, pomieszczenie na sprzęt sportowy, miejsce biesiadne na pieczenie kiełbasek przy ognisku, darmowy parking, no i całodobową recepcję – tak że kawkę, napój czy piwko zawsze można tu dostać. Aha, do największych atrakcji należy także naprawdę bardzo dobra kuchnia – wiem coś o tym, więc możecie mi wierzyć – a śniadanie wliczone jest w cenę pobytu! 

Continue reading… →

Tajemniczy ogródek

W długi weekend po Karkonoszach kręciły się tłumy różnych takich, więc umyśliłem sobie poszukać miejsca skrojonego na nieco osobniejszą miarę. I tak oto wiedziony pism swędem znalazłem się w mikroskopijnej niczym ludzie szczęście w nieszczęściu dolince, na której nie tylko rosły całkiem osobne roślinki, ale i ktoś wybudował mikroskopijny pomnik Ducha Gór – albo czegokolwiek innego, w co akurat wierzył.

Podobnie też jak ludzkie szczęście, ów zaimprowizowany tajemniczy ogródek położony jest tam, gdzie jego miejsce. Czyli całkiem blisko udeptanych szlaków, za to dobrze ukryty przed okiem ciekawskich. 

Continue reading… →