Category Archives: Aktualności

Wzburzony Kamieńczyk

Potok Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie, pomiędzy wodospadem a rzeką Kamienną. W kwietniu 2019 roku nagle zrobił się upał i śniegi topniały na wyprzódki. Pamiętam, lataliśmy z koleżanką po Czarnym Kotle, Rudawach Janowickich, Skopcu i Chojniku i opalaliśmy się, gdzie tylko się dało – czyli najczęściej w marszu 😉 Dopiero teraz sobie o tym filmie przypomniałem. Obrobiłem go, wrzuciłem na Youtube i niniejszym udostępniam. Mocnych wrażeń! Chociaż mnie osobiście filmik ten jakoś dziwnie rozrzewnia…
Grzegorz Tomicki

Continue reading… →

Gerhart Pohl: Czy jestem jeszcze w swoim domu? Ostatnie dni Gerharta Hauptmanna

Gerhart Pohl: Czy jestem jeszcze w swoim domu? Ostatnie dni Gerharta Hauptmanna
Gerhart Pohl: Czy jestem jeszcze w swoim domu? Ostatnie dni Gerharta Hauptmanna

Kiedy dowiedziałem się, że Gerhart Hauptmann – laureat literackiej Nagrody Nobla w 1912 roku – umarł we własnym domu w Jagniątkowie niedługo po zakończeniu wojny, byłem niezmiernie ciekaw, jak wyglądały jego ostatnie dni. Teraz już wiem. Okazało się bowiem, że ktoś napisał o tym niezwykle przejmującą książkę. Autor nazywa się Gerhart Pohl, a książka nosi tytuł Czy jestem jeszcze w swoim domu? Ostatnie dni Gerharta Hauptmanna – czyli tak, jakby była napisana właśnie dla mnie! Przeczytałem ją niedawno w nieopublikowanym przekładzie Henryka Wańka (dziękuję autorowi za udostępnienie), ale jestem pewien, że tłumaczenie Małgorzaty Urlich-Kornackiej jest równie świetne. Wydawnictwo Znak ma przecież swoją markę. Jeśli ciekawi was mało znany fragment historii Dolnego Śląska oraz ostatnie dni wielkiego człowieka – tudzież Historii i Człowieka w ogóle – sięgnijcie po tę książkę.

Continue reading… →

„Prawda Materii” Grzegorza „Siwego” Pawłowskiego

Wybierałem się na spotkanie autorskie, a poszedłem na wernisaż. Bo w Domu Hauptmannów, bo Grzegorz Pawłowski, bo rzadka okazja. I z kilku innych tyleż rozumnych, co nieistotnych powodów. Ale przede wszystkim: bo tak. Bo tak mi się zachciało. I nie ma co wymyślać. Mogłem nie pójść na spotkanie, to nie poszedłem. Mogłem pójść na wernisaż, to poszedłem. To wszystko. Pełna swoboda i pełna radocha z tej swobody. Czego chcieć więcej?

Szedłem przez Dolinę Szczęścia i jak zwykle byłem szczęśliwy, bo w Dolinie Szczęścia szczęście nigdy mnie nie opuszcza. Takie już mam Szczęście do tej Doliny. Właśnie przestało padać, wyjrzało słońce, wiosna stanęła nad Czeską Strugą jak głupia, bez żadnych wyjaśnień.

Wernisaż był klawy, autor był klawy, klawe były prace autora. Wstąpił we mnie duch optymizmu i mamiłem się myślą – tak jak lubię – że duch ten zostanie już we mnie na zawsze. Ale po oficjalnych mowach, przemowach i rozmowach, wyszedłem na chwilę na tyły, czyli do Ogrodu Ducha Gór, aby zaczerpnąć trochę majowego powietrza. I nagle znalazłem się między światami. Z przodu miałem trawę, drzewa i śpiew ptaka jednego z drugim – albowiem prawdziwej radości nie zaznaje się w pojedynkę – z tyłu zaś dobiegał mnie gwar kultury i sztuki wziętej na języki, kocioł ludzkiego gadania, z którego niczego nie można było rozumieć.

Mogłem uciec do lasu, ale nie uciekłem. Mogłem nie wracać do ludzi, ale wróciłem. Prawdziwej radości nie zaznaje się w pojedynkę.

Więcej – i bardziej na temat 😉 – o wernisażu „Prawda Materii” Grzegorza „Siwego” Pawłowskiego wkrótce w miesięczniku „Odra”.



Mistrzostwa Polski w Rzeźbie ze Śniegu. Szklarska Poręba 2019

Mistrzostwa Polski w Rzeźbie ze Śniegu w Szklarskiej Porębie (22-23.02.2019). Wyniki:

I miejsce w kategorii Profesjonaliści – Akademia Sztuk Pięknych Wrocław, w kategorii amatorzy – „Alibaba albo coś”.Liceum Plastyczne w Jeleniej Górze. Rzeźba „Kameleon”.

II miejsce w kat. prof. – ASP Łódź, w kat. amatorzy „Kolorowe Łapy” z Brzegu. Rzeźba „Odmienny Bałwan”.    

Continue reading… →

No właśnie

Autor rzeźby: Grzegorz Pawłowski

Właśnie wróciłem z krótkiej łazęgi po górach i lasach, objadłem się fasolką po bretońsku i zacząłem przeglądać zdjęcia, które ze sobą przyniosłem. Właśnie zastanawiałem się, jakim zgrabnym komentarzem opatrzyć fotkę drewnianego świniaka – stojącego przy Widnokręgu nieopodal Starej Chaty Walońskiej – który najbardziej mnie ujął, albowiem zawsze ujmowały mnie rzeczy wzniosłe i piękne. I właśnie wtedy w programie III Polskiego Radia usłyszałem, że ktoś się zająknął o Szklarskiej Porębie, co nie zdarza się często, a był to właśnie Grzegorz Pawłowski – twórca rzeczonej świni – o którym szedł właśnie w Trójce reportaż. Poniechałem myśli o komentarzu, który właśnie napisałem. Życie pisze najlepsze komentarze do tego, co nas właśnie spotyka i o czym właśnie myślimy, choć nie zawsze są to komentarze jasne i oczywiste. No właśnie. A może także dlatego ujęła mnie ta rzeźba, że odkąd mieszkam w Szklarskiej Porębie, nie spotkałem tu jeszcze ani jednej prawdziwej świni, tylko tę jedną drewnianą. Właśnie sobie pomyślałem, że może lepiej nie wywoływać świni z lasu. A z Grzegorzem Pawłowskim muszę sobie kiedyś pogadać, niekoniecznie o świniach, choć czemu nie? Właśnie.



Czeska Ścieżka i Stara Droga zimą

Wybrałem się zimą w góry i u samej góry zapadłem się w tych górach i w tej zimie po pas, czego jednak – wybaczcie – nie sfilmowałem, bo wszystkich kończyn używałem wtedy do czego innego.

A wędrowałem Czeską Ścieżką do schroniska „Pod Łabskim Szczytem” i z powrotem Starą Drogą do Szklarskiej Poręby.    

Continue reading… →

Ośrodek Olimp

Ośrodek Olimp, Szklarska Poręba
Ośrodek Olimp, Szklarska Poręba

Stosunkowo tani, a niezwykle urokliwy i posiadający swoją historię obiekt, położony prawie w centrum miasta, a jednak w lesie. W lesie i u podnóża karkonoskich szczytów. Czego chcieć więcej? Jeśli komuś naprawdę mało, to znajdzie i więcej: basen, saunę, strefę relaksu, plac i pokój zabaw dla dzieci, bilard, ping-pong, kawiarnię, dwie sale bankietowe, pomieszczenie na sprzęt sportowy, miejsce biesiadne na pieczenie kiełbasek przy ognisku, darmowy parking, no i całodobową recepcję – tak że kawkę, napój czy piwko zawsze można tu dostać. Aha, do największych atrakcji należy także naprawdę bardzo dobra kuchnia – wiem coś o tym, więc możecie mi wierzyć – a śniadanie wliczone jest w cenę pobytu! 

Continue reading… →

Tajemniczy ogródek

W długi weekend po Karkonoszach kręciły się tłumy różnych takich, więc umyśliłem sobie poszukać miejsca skrojonego na nieco osobniejszą miarę. I tak oto wiedziony pism swędem znalazłem się w mikroskopijnej niczym ludzie szczęście w nieszczęściu dolince, na której nie tylko rosły całkiem osobne roślinki, ale i ktoś wybudował mikroskopijny pomnik Ducha Gór – albo czegokolwiek innego, w co akurat wierzył.

Podobnie też jak ludzkie szczęście, ów zaimprowizowany tajemniczy ogródek położony jest tam, gdzie jego miejsce. Czyli całkiem blisko udeptanych szlaków, za to dobrze ukryty przed okiem ciekawskich. 

Continue reading… →