Czeska Ścieżka i Stara Droga zimą

Wybrałem się zimą w góry i u samej góry zapadłem się w tych górach i w tej zimie po pas, czego jednak – wybaczcie – nie sfilmowałem, bo wszystkich kończyn używałem wtedy do czego innego.

A wędrowałem Czeską Ścieżką do schroniska „Pod Łabskim Szczytem” i z powrotem Starą Drogą do Szklarskiej Poręby.    

Film zaś zmontowałem dlatego, że gór słowami opowiedzieć się nie da, nad czym niezmiernie boleję i co nieustannie próbuję jednak robić. Z uporem maniaka. Zawzięcie. Wytrwale. Cierpliwie i niecierpliwie. I z wielką radochą, choć nie do końca spełnioną.

Góry mają bowiem to do siebie, że człowiek ma nieprzepartą ochotę, aby się nimi dzielić z kim się da. Ze wszystkimi. Z Wami.

A zatem: miłego oglądania! Radujcie się!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *