Do Jagniątkowa

Szklarska Poręba - Jagniątków

Nie wiem, kiedy po raz pierwszy pomyślałem o wyprawie do Jagniątkowa. Może kiedy usłyszałem o znajdującym się tam domu Gerharta Hauptmanna, który konicznie chciałem zobaczyć. A może kiedy zorientowałem się, że Jagniątków to właściwie Agnieszków, która to nazwa obowiązywała w latach 1945-46, zastępując niemieckie Agnetendorf. Miejscowość nazwano tak na cześć Agnieszki, małżonki hrabiego Krzysztofa Leopolda von Schaffgotscha, właściciela zamku Chojnik, która pomagała prześladowanym protestantom, uciekinierom z Czech. Bo podobnie jak Szklarską Porębę, także Jagniątków założyli dziarscy czescy drwale, którym jestem niezmiernie wdzięczny za to, że pozostawili po sobie całą masę wesoło rosnących drzew.  

Wszystko to piękne – bo niemal mityczne – historie, zwłaszcza dla takiego pasjonata jak ja. Ale pal licho – za przeproszeniem – protestantów, Agnieszkę, hrabiego Schaffgotscha, a nawet samego noblistę Gerharta Hauptmanna. To tylko wisienki na torcie, którym zawsze jest samo wędrowanie. Wieczorem zatem pomyślałem o Jagniątkowie, a rano już byłem w lesie. Czyli w drodze. Czyli cały w skowronkach, bo niczego mi więcej do szczęścia nie trzeba. A co zobaczyłem, to pokazuję na zdjęciach i w poniższym filmiku, który z tych zdjęć zmontowałem. Oderwijcie się na chwilę od przyziemnych zajęć i dajcie się ponieść Duchowi Gór!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *