Kocioł Łomniczki

Ludzie są mali, a wielkie góry
znikają. I vice versa. Jak teraz
na ścieżce znikąd donikąd

pod Śnieżką. Widzę tych dwoje,
jak stoją w zieleni pod kopułą góry
we mgle. Małe różowe

skalenie, z siecią widocznych
i niewidocznych pęknięć,
wzdłuż których

łupią się
na mniejsze fragmenty,
na coraz mniejsze

kamyczki,
ziarenka,
pył.

Grzegorz Tomicki



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *