Szrenica

Dziwna rzecz, ale na stercie
kamieni pochylam głowę
i pukam się w pierś,

choć pewnie nie pukam
w takiej intencji,
jak gdybym się bił.

Wygląda na to, że jestem
skruszony lub zamyślony
albo mam podstawowe

kłopoty z istnieniem,
tymczasem nie tyle stoję
na gruzach Szrenicy,

ile po nich przechodzę,
to znaczy na myśli
mam tylko kamienie.

Grzegorz Tomicki



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *