Kocioł Łomniczki

Ludzie są mali, a wielkie góry znikają. I vice versa. Jak teraz na ścieżce znikąd donikąd pod Śnieżką. Widzę tych dwoje, jak stoją w zieleni pod kopułą góry we mgle. Małe różowe skalenie, z siecią widocznych i niewidocznych pęknięć, wzdłuż których łupią się na mniejsze fragmenty, na coraz mniejsze kamyczki, ziarenka, pył. Grzegorz Tomicki

Kocioł Łomniczki

Stoję na skale w Kotle Łomniczki, trochę powyżej wszystkiego, a trochę nie. Zadarłem głowę, jakbym widział coś w niebie, ale nie widzę. Wygląda na to, że wypatruję. Pora ptaków minęła, pora na ludzi taka, że nigdzie ich nie ma albo wszyscy nie żyją. Na piętrze regla dolnego głęboki las, powyżej gęstwina kosodrzewiny, a wyżej już … Dowiedz się więcej