Cmentarz w Bukowcu

Cmentarz w Bukowcu Stare cmentarze są lepsze niż nowe. Na przykład w Bukowcu nowy cmentarz wygląda tak, jakby mieszkał w nich szatan i był twoim sąsiadem. Na nowym cmentarzu ten świat gryzie się z tamtym i żyć się chce bardziej niż zwykle, choć głównie ze strachu. Na starym cmentarzu nie ma to tamto. Człowiek zrobił … Dowiedz się więcej

Mniszków

Mniszków. Początek końca Wszystko zaczyna się i kończy zawsze tak samo, to znaczy stoję pod tablicą „Początek końca” w Mniszkowie i nie wiem, co dalej. Właśnie wyszedłem z lasu, czyli byłem już wszędzie. Przez pole na przełaj biegają motyle, a może świerszcze. Kiedyś już to widziałem, a potem obijałem się trochę o ludzi ze zmiennym … Dowiedz się więcej

Zamek Karpniki

Zamek Karpniki Na zamek w Karpnikach zachodzę tylko po to, aby napoić się i pożywić, bo mam akurat po drodze. To znaczy wszyscy zachodzą na zamek, ja zaś siadam na ławce nad stawem po stronie przeciwnej, gdzie cień. Może lubię sobie pomyśleć, a może nie. Może woda w stawie jest dziś brązowa nie dlatego, że … Dowiedz się więcej

Łabski Kocioł

Łabski Kocioł W Łabskim Kotle wiatr ze śniegu diabelskie bicze kręci i zaraz odkręca. Jak sędzia surowy, lecz żartobliwy. Zbliża się koniec roku głośnego dwa tysiące dwudziestego, co był jak megafon i klakson, w którym każdy załapał się na ćwierć, a może i pół śmierci, a po resztę zgłosi się później. Bo w tym sezonie … Dowiedz się więcej

A może nie

Jeszcze chodzę Końskim Duktem i Chomontową Drogą, choć tego roku wszyscy umarli i nie ma kogo zabrać ze sobą do lasu choćby na karcie SIM. Nie kocham się już jak dawniej, ale i dawniej kochałem jak nie wiem kto. Nie żebym zaraz chciał wszystkich naraz zapraszać w wysokie progi regla dolnego albo górnego, ale kogoś … Dowiedz się więcej

Grzegorz Tomicki: Konie Apokalipsy

Nie przewidywałem takiego rozwoju tej poezji, nie spodziewałem się tak porywającego z nią po latach spotkania. Wielokrotna rozkosz lektury: nazwy obce, które brzmią jak własne, radość współziomka-wędrowcy z Sudetów, a tu dokładniej z Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej, wreszcie potęga smaku, perfekcja poetyckiego języka wiążącego ze sobą wszystko w zasięgu spełniającego się na wysokości (gór i dojrzałej świadomości) życia. Jeżeli my, pisarze Sudetów, pracujemy nad jakąś nową mitologią miejsca, to Grzegorz Tomicki już gra pierwsze skrzypce w tej orkiestrze.
Karol Maliszewski

Dowiedz się więcej

Sucha Góra

Kiedyś spędzałem urodziny w knajpie albo robiłem knajpę z domu, którego nigdy nie miałem. To znaczy miałem i nie miałem, nie chcę się nad tym rozwodzić, bo nie. To były czasy, kiedy zbyt dużo myślałem nie o tym, co trzeba. Na Suchej Górze też mam wiele do przemyślenia, ale nie myślę. Wiecie, jak jest. Wszędzie … Dowiedz się więcej