Tag Archives: Czeska Ścieżka

Czeska Ścieżka i Stara Droga zimą

Wybrałem się zimą w góry i u samej góry zapadłem się w tych górach i w tej zimie po pas, czego jednak – wybaczcie – nie sfilmowałem, bo wszystkich kończyn używałem wtedy do czego innego.

A wędrowałem Czeską Ścieżką do schroniska „Pod Łabskim Szczytem” i z powrotem Starą Drogą do Szklarskiej Poręby.

Film zaś zmontowałem dlatego, że gór słowami opowiedzieć się nie da, nad czym niezmiernie boleję i co nieustannie próbuję jednak robić. Z uporem maniaka. Zawzięcie. Wytrwale. Cierpliwie i niecierpliwie. I z wielką radochą, choć nie do końca spełnioną.

Góry mają bowiem to do siebie, że człowiek ma nieprzepartą ochotę, aby się nimi dzielić z kim się da. Ze wszystkimi. Z Wami.

A zatem: miłego oglądania! Radujcie się!



Czeska Kładka

Czeska Ścieżka na Łabski Szczyt (3)

Czeska Kładka nad Szrenickim Potokiem na Czeskiej Ścieżce, prowadzącej do schroniska „Pod Łabskim Szczytem”, na niebieskim szlaku turystycznym, powyżej Drogi Pod Reglami w Karkonoszach. Kiedy przechodziłem tą kładką po raz pierwszy, nie miałem pojęcia prawie o żadnej z tych rzeczy. Mówię Wam, pierwsze razy są najlepsze. Bo są pierwsze. A następne razy są jeszcze lepsze, ale to już nie wiadomo dlaczego 😉

Czeska Ścieżka jest moim zdaniem najatrakcyjniejszym szlakiem prowadzącym ze Szklarskiej Poręby do schroniska „Pod Łabskim Szczytem”, a dalej – wedle woli – na Śnieżne Kotły lub Szrenicę. Dokładniej opisałem go w zakładce o wiele mówiącej nazwie Na Szrenicę przez Wodospad Szklarki i schronisko „Pod Łabskim Szczytem”. Czeska Kładka leży mniej więcej w połowie tej drogi. A szlak ten jest najfajniejszy, bo dość dziki i nie spotyka się tam byle kogo 😉



W wysokie Karkonosze

Pod Łabskim - Szrenica (24)

Na moją pierwszą wędrówkę w wysokie Karkonosze – i w ogóle w wysokie góry – zdecydowałem się o siódmej rano, zaraz po przebudzeniu. Spojrzałem przez okno na Szrenicę i nagle zachciało mi się tam wejść – rzecz jasna, o własnych, zupełnie nieprzygotowanych do tego nogach. O ósmej byłem już w drodze, a o dziewiątej zastanawiałem się, czy aby z niej nie zawrócić, bo serce zaczęło walić mi jak młot i nie chciało przestać.

Continue reading… →